wtorek, 29 lipca 2014

cierpienie szóste

Sześć miesięcy. Bez Dragana. Przez ten czas z nikim się nie spotykałaś . Posłuchałaś Go , nie chciałaś już być raniona. Unikałaś Podpromia jak ognia, nawet nie przechodziłaś obok tej hali. Bałaś się ,że spotkasz Baranowicza . Bałaś się ,że mogłabyś usłyszeć ,iż Dragan jeszcze nie uporał się z twoim zniknięciem. Stchórzyłaś Liliano.  Powinnaś była zostać i pokonać swoją dumę. Przestraszyło cię uczucie ,jakim obdarzył cię Dragan ,ale jeszcze bardziej przeraził cię fakt ,że ty również go pokochałaś . Czas na to ,aby się przyznać . Pokochałaś Go Liliano. Już nie masz żadnych wątpliwości.
Tego dnia na twoim oddziale pojawiło się już wielu pacjentów.  Byłaś wyczerpana i cieszyłaś się na myśl ,że już za chwilkę będziesz mogła udać się do domu i odpocząć. Jednak twoje plany spełzły na niczym.  Zostałaś wezwana do kolejnego pacjenta . Pielęgniarka powiedziała ci tylko o jakimś poważnym złamaniu . Otworzyłaś drzwi i zamarłaś. Na kozetce siedział Dragan. Wymieniliście kilka spojrzeń. Pełnych tęsknoty.
- Zostaw mnie Liliano. Nie ufam Ci. – Travica obdarza cię pełnym bólu spojrzeniem
Zabolało. Nie chciałaś się do tego przyznać ,ale bolało chyba zbyt mocno. Wybiegłaś z sali. Z oczyma pełnymi łez. Z sercem ,które krwawiło. Z pewnością ,że zrobiłaś coś czego nie chciałaś. Całkowicie Go zniszczyłaś Liliano.
 
Cierpienie szóste miało być tym ostatnim. Plany się zmieniły. Spotkamy się jeszcze za tydzień. Właśnie wtedy skończymy historię Dragana i Liliany ,ale również przywitamy się z kimś innym.
Buziaki